Praca Wirtualnej Asystentki wymaga dobrej organizacji czasu i zarządzania sobą. Dobrze sprawdzą się tutaj osoby potrafiące planować, proaktywne oraz kreatywne. Taką osobą z pewnością jest kolejna osoba, która zechciała podzielić się swoim doświadczeniem – Katarzyna Jurkowska.

Jak rozpocząć swój dzień, aby wszystko, co zaplanujemy, udało się zrealizować? Opowiada Katarzyna Jurkowska, wirtualny project manager, która wspiera biznesy online.

1. Dzień zaczynam od…

Szklanki wody i plannera książkowego. To mój punk dowodzenia, oczywiście Asana jest równie ważna, ale planner podręczny z samego rana jest po prostu bardziej przystępny. Chyba z wiekiem mam coraz więcej problemów z pamięcią, wszystko notuję, jestem też tradycjonalistką i lubię ładne rzeczy, dlatego mam ładny, solidny planner na każdy dzień. Wstaję przed resztą rodziny ok. 6 rano i po tym, jak planner przypomni mi co na dziś, siadam do komputera i przerabiam jeden moduł wybranego kursu lub nadrabiam zaległe newslettery, albo robię cokolwiek, co jest związane ze mną, z moją marką, z rozwojem w zawodzie. Rano pracuję tylko dla siebie.

2. Opowiedz o swoich początkach działania jako WA, skąd pomysł na taką specjalizację. Lubisz pracę zdalną?
katarzyna jurkowska

Moja historia jest dosyć ciekawa, od wielu lat chodził mi głowie własny biznes i praca zdalna. Mój mąż od zawsze jest na home office i ja trochę mu zazdrościłam, gdy rano musiałam wstać wcześnie, aby odstać swoje w korku, a on w tym czasie przewracał się na drugi bok 😉

Gdy miałam podwójny długi urlop macierzyński, założyłam wypożyczalnię akcesoriów dla dzieci i bloga o żywieniu (uczyłam się WordPress i skutecznego blogowania) dziecka i tak w miarę upływu czasu przyszedł mi do głowy pomysł na udzielanie wsparcia małym firmom, które nieudolnie prowadzą konta społecznościowe, w zamyśle nie wykorzystują ich potencjału, nie aktualizują stron na WordPressie, nie wykorzystują możliwości bloga. Zaczęłam grzebać w sieci, a że research mam całkiem niezły, to znalazłam zawód idealny dla mnie. Byłam wniebowzięta, jak trafiłam na artykuł na pewnym blogu o pracy wirtualnej asystentki. Czułam, że to jest coś, co chcę robić. Dodatkowym atutem była swoboda pracy, możliwość zarządzania czasem w ciągu dnia, co dawało mi szansę pogodzić pracę z opieką nad synami.

3. Jakie cechy powinna mieć idealna WA według ciebie?

Przede wszystkim WA powinna być bardzo dobrze zorganizowana. Jeśli nie jest, to przepadnie w tej profesji. Powinna mieć podzielną uwagę, bo w każdej chwili, nawet jeśli jest plan na dany dzień, coś może się, kolokwialnie mówiąc wysypać i dzieje się kilka rzeczy naraz, proaktywność, kreatywność też się przydadzą, ponieważ to cenią twórcy biznesu online, czyli nasi klienci.

4. Czy masz swój ulubiony cytat/motywator? Co inspiruje cię do działania na co dzień w pracy?

Jestem świetna w tym co robię, tworzę wartość, daję wartość i otrzymuję wartość. Nie ma dla mnie za małych sukcesów. To taki mix cytatów, więc nie zacytuję tu konkretnej osoby 😉 Uznajmy, że cytat jest mojego autorstwa.

5. W jaki sposób pozyskałaś swojego pierwszego klienta? Czy wysyłasz do klienta ofertę ogólną czy spersonalizowaną do każdego klienta inną?

Pierwszego klienta pozyskałam przez gadulstwo. Jak już wiedziałam, że będę WA, odkryłam w końcu tę  Amerykę, to wszystkim dookoła o tym mówiłam i pierwsze zlecenie przyszło bardzo szybko, zanim zaczęłam się szkolić w ramach kursu na WA. Przez pół roku byłam wirtualnym projekt managerem, znajomi zaprosili mnie do współpracy, wprowadzaliśmy na rynek dwa produkty i ja ogarniałam to pod kątem marketingowym od samego początku.

6. Jakie rady dałabyś osobom, które chcą zacząć pracę jako WA?

To jest trudne pytanie, bo naprawdę jest tego sporo. Jedną rzecz, której ja nie zrobiłam i której mi zabrakło na kolejnych etapach rozwoju, był mentoring, gdybym dziś była znowu w punkcie A, oprócz kursu zainwestowałabym w mentoring. I jeszcze jedno – WA musi pamiętać o konieczności rozwoju w zawodzie, na to trzeba po prostu obowiązkowo mieć budżet. 

7. Książka, którą twoim zdaniem warto przeczytać to…?

Mnóstwo książek czytam, ale gdybym miała polecić jedną, to niech to będzie „Esencjalista” McKeowna Grega. Przyda się pracoholikom. No i może jeszcze „To jest marketing” Setha Godina – to moja ulubiona książka o marketingu.

8. Na zakończenie opowiedz jeszcze o swoich pasjach, zainteresowaniach poza pracą, co lubisz robić w wolnym czasie?

W wolnym czasie, którego mam mało uprawiam sport, marszobiegi, spacery, fitness, czytam literaturę kryminalną, kobiecą i uczę się niemieckiego.

Dziękuję za wywiad.

5 1 vote
Ocena

Justyna

Nazywam się Justyna Jachołkowska. Pracuje zdalnie jako Wirtualna Asystentka, moją specjalizacją jest Content Marketing i wspieram biznesy w promowaniu marki w sieci.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x